
Co oglądać w weekend 31.07–2.08.2026
Bez F1, bez WEC i bez IndyCar, ale ten weekend i tak ma czym żyć: IMSA jedzie sześć godzin na Road America, GTWC Europe wpada do Magny-Cours, a NLS znowu rusza na Nordschleife.
Jeden temat, jeden rytm czytania: plany oglądania, notatki po sesjach, sim racing albo konkretne zmiany w domowym kokpicie.

Bez F1, bez WEC i bez IndyCar, ale ten weekend i tak ma czym żyć: IMSA jedzie sześć godzin na Road America, GTWC Europe wpada do Magny-Cours, a NLS znowu rusza na Nordschleife.

Ten weekend jest dość klarowny: F1 jedzie na Hungaroring, a DTM wpada do Oschersleben. Reszta dużych serii ma przerwę, więc łatwiej skupić się na dwóch konkretnych punktach programu.

Weekend wygląda różnorodnie: F1 wraca do Spa, GT World Challenge Europe jedzie sprinty w Misano, a IndyCar wpada na Nashville Superspeedway.

Ten weekend nie jest napakowany po brzegi, ale i tak zapowiada się bardzo dobrze. W centrum uwagi są WEC na Interlagos i IMSA na Canadian Tire Motorsport Park.

Silverstone, Mid-Ohio i Norisring robią w ten weekend bardzo przyjemny miks: F1, IndyCar i DTM. Do tego kilka ciekawych wątków wokół opon, testów i klimatu ulicznej rundy w Niemczech.

F1 w Austrii, sześć godzin IMSA na Watkins Glen i 24-godzinny maraton w Spa. To jeden z tych weekendów, kiedy trudno wybrać tylko jedną serię.

Tym razem wybór jest prosty: z dużych serii z listy jedzie tylko IMSA, i to w formacie endurance na VIR. Reszta ma wolne po poprzednich rundach albo wraca dopiero za tydzień.

Weekend układa się pod dwa wielkie światy naraz: Barcelona w F1 i Le Mans w WEC. Do tego dochodzi GT World Challenge America na Road Atlanta.