O wyścigu
25 czerwca 202618:042 min czytaniahyper

Silverstone wraca do WEC w 2027 roku

Silverstone wróci do kalendarza FIA WEC w sezonie 2027. To nie będzie zastępstwo za inną rundę, ale dodatkowy wyścig, który rozszerzy mistrzostwa świata endurance do dziewięciu rund.

ferrari 83 na silverstone w 2027 w ramach WEC

Jest to znakomita wiadomość dla fanów Roberta Kubicy i wyścigów długodystansowych. Po raz pierwszy od 2019 roku ten wyjątkowy tor ponownie pojawi się w terminarzu WEC, ale nie jako awaryjna podmiana czy jednorazowy dodatek. To pełnoprawny element większego kalendarza, który pokazuje, że seria nadal rośnie.

Tor, którego nie trzeba przedstawiać

Tor Silverstone zawsze miał w sobie coś więcej niż tylko szybki układ zakrętów. To jeden z tych torów, które kojarzą się z historią, tempem i tym charakterystycznym rytmem okrążenia, którego nie da się pomylić z żadnym innym miejscem w kalendarzu.

Mistrzostwa świata wyścigów długodystansowych odwiedzały ten tor regularnie w latach 2012–2019, dlatego powrót brytyjskiej rundy nie wygląda jak przypadkowy wybór. Bardziej jak powrót do miejsca, które od początku pasowało do charakteru tej serii.

Ten powrót działa na wyobraźnię właśnie dlatego, że Silverstone pasuje do endurance niemal naturalnie. Szybkie partie toru premiują aerodynamikę i odwagę kierowców, a ruch między klasami, strategia i praca zespołów mogą tam mieć równie duże znaczenie jak czyste tempo jednego okrążenia.

Co wiadomo o powrocie

6 Hours of Silverstone zaplanowano na weekend 23–25 kwietnia 2027 roku. Wyścig ma być trzecią rundą sezonu i trafić między Imolę a Spa-Francorchamps, czyli w sam środek europejskiej części kalendarza. To logiczne miejsce dla brytyjskiego klasyka, zwłaszcza w okresie, w którym WEC buduje rytm przed Le Mans.

Najważniejsze jest jednak to, że Silverstone nie zastępuje żadnej z dotychczasowych rund. Zostaje dopisane do programu, a kalendarz WEC na 2027 rok rośnie do dziewięciu wyścigów. To sprawia, że brytyjska runda od początku wygląda jak ważny element sezonu, a nie tylko symboliczny powrót znanej nazwy.

Trofeum z historią

Jest jeszcze jeden detal, który dobrze do tego powrotu pasuje. Zwycięzcy wyścigu na Silverstone otrzymają RAC Tourist Trophy, czyli jedno z najstarszych i najbardziej prestiżowych trofeów w motorsporcie.

To nie jest detal wyłącznie dla statystyków. W endurance takie symbole mają znaczenie, bo budują poczucie ciągłości między dawnymi czasami a tym, co dzieje się dziś na torze.

Właśnie przez takie rzeczy Silverstone nie brzmi jak zwykły „nowy stary” przystanek w kalendarzu. To raczej miejsce, które wraca z własnym ciężarem gatunkowym, a nie tylko jako kolejna data do odhaczenia.

Miejsce w sezonie 2027

Powrót Silverstone dobrze wpisuje się w szerszy obraz WEC. Seria rośnie, przyciąga mocne marki i coraz wyraźniej stawia na rundy, które mają znaczenie nie tylko sportowe, ale też historyczne.

Silverstone wraca więc nie jako ciekawostka, ale jako tor, który po prostu pasuje do WEC. Bez zastępowania innych rund i bez sztucznego rozgłosu. Po prostu jako klasyczny, szybki i ważny punkt w kalendarzu — dokładnie taki, jakiego ta seria potrzebuje, jeśli chce dalej rosnąć, nie tracąc przy tym własnej tożsamości.

h
hyper
25 czerwca 2026 · 2 min czytania
Komentarze
0/2000